niedziela, 19 maja 2013

Kruchy, orkiszowy placek z rabarbarem i daktylami

UWAGA - będę się zachwycać. ;)
To ciasto jest TAK NIESAMOWICIE DOBRE, że nawet jeśli dotąd nie lubiliście rabarbaru - zakochacie się w nim z miejsca, sięgając po kolejny kawałek.
A potem następny, i jeszcze jeden...
Poważnie - to chyba NAJLEPSZE CIASTO Z OWOCAMI jakie upiekłam - w dodatku z pełnoziarnistej, orkiszowej mąki!
Placek jest nie tylko PYSZNY I ZDROWY - zrobicie go w ekspresowym tempie, bez zbędnego trudu. :)
Efekt jednak będzie powalający...przekonajcie się sami. ;)
1. Przepis na kruchy spód z dodatkiem mąki ziemniaczanej to istne cudo.
Delikatny, słodki, rozpływający się ustach.
Nie twardy, nie zbity. Po prostu rewelacyjny.
2. Rabarbarowe nadzienie, z lekko kwaskową nutą, przebitą naturalną słodyczą suszonych daktyli.
Poezja, mówię Wam, poezja.
Podejrzewam jednak, że w sezonie nie-rabarbarowym z powodzeniem możecie użyć innych, ulubionych owoców.
3. No i kruszonka - boże - KRUSZONKA!  
Zwieńczenie doskonałości - jak wisienka na torcie.
Nie, nie!
Raczej jak... najlepsza kruszonka na najlepszym, owocowo-kruchym placku świata. :)

Przepis, wiadomo, z Kwestii Smaku. ;)
KRUCHY, ORKISZOWY PLACEK Z RABARBAREM 
/blacha 20x30cm, ok. 24 porcje/
(wartość energetyczna 1 porcji - ok. 200 kcal)

Ciasto kruche:
150 g mąki pszennej lub orkiszowej 

100 g mąki ryżowej, ziemniaczanej lub cornstarch
50 g cukru  

150 g masła 
1 jajko

Nadzienie:
500 g rabarbaru 

3 łyżki płynnego miodu 
 • 5 łyżek cukru 
1 cukier wanilinowy 
100 g suszonych daktyli

Kruszonka: 

150 g mąki pszennej lub orkiszowej 
50 g mąki ryżowej, ziemniaczanej lub cornstarch
50 g cukru 

125 g masła (schłodzone) 
cukier puder

Przygotowanie:

  • Formę o wymiarach około 20 x 30 cm (może być też większa) posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia tak aby wystawał poza brzegi formy.
  • Do miski przesiać obydwie mąki, dodać cukier, pokrojone na kawałki masło i jajko. Rozcierać palcami masło z resztą składników, szybko zagnieść ciasto łącząc wszystko w jednolitą kulę. Zawinąć w folię spożywczą i odstawić na godzinę do lodówki. Po tym czasie, ciastem wyłożyć dno i kawałek boku formy. Spód podziurkować widelcem i znów wstawić na chwilę do lodówki. Piekarnik nagrzać do 160 stopni.
  • Wstawić blaszkę z ciastem do piekarnika i piec przez 25 minut na blado złoty kolor. Wyjąć ciasto, ale nie wyłączać piekarnika, zwiększyć temperaturę do 180 stopni.
  • Rabarbar pokroić na 1 - 2 cm kawałki, wymieszać z miodem a następnie z cukrem, cukrem wanilinowym oraz drobno posiekanymi daktylami. Jeśli mamy czas możemy wcześniej daktyle namoczyć przez kilka minut w gorącej wodzie.
  • Do drugiej miski przesiać obydwie mąki, dodać cukier i pokrojone na kawałeczki zimne masło. Rozcierać palcami masło z resztą składników aż powstanie kruszonka (drobne okruszki ciasta).
  • Na podpieczony spód wyłożyć przygotowane nadzienie z rabarbaru, na wierzch rozsypać kruszonkę i wstawić do piekarnika. Piec przez 35 - 40 minut na lekko złoty kolor. Po upieczeniu posypać solidnie cukrem pudrem.
Z mąki, ale... bez pszenicy Akcja rabarbar - IV edycja

piątek, 17 maja 2013

Chleb zmieniający życie - bez mąki

Chlebek zmieniający życie bije ostatnio rekordy popularności na blogach kulinarnych.
Zawdzięcza to nie tylko OGROMNEJ ILOŚCI ZIAREN, ale też...całkowitemu braku (brakowi?) mąki!
Jej rolę pełni babka płesznik, naturalny błonnik, który kupicie w aptekach (np. pod postacią Colon C) lub w sklepach zielarskich.
Problemy z zakupem?
Nic straconego - dajcie zmielone siemię lniane - chlebek lubi modyfikacje - wystarczy zachować proporcje z przepisu! ;)
               
                      
 
Ja do swojego dosypałam żurawinę - strzał w dziesiątkę!
Chlebek zyskał na wilgotności i wyrafinowanej słodyczy, ale nadal nadawał się na kanapki z pomidorem (i Nutellą, hehe). ;)


Całe migdały zastąpiłam migdałowymi słupkami, a zamiast płatków owsianych górskich - użyłam błyskawicznych i jęczmiennych. 
I wyszło. :)
Pysznie, sycąco, treściwie i zdrowo.
Jednak UWAGA!
Nie jedzcie go więcej, niż 2 kromki na dzień - to dość spora dawka błonnika (choć mi nie przeszkodziło to w zjedzeniu połowy bochenka przy jednym, śniadaniowym posiedzeniu... ;) )

 
P.S. Podobno chlebek jest rewelacyjny po stostowaniu - mi niestety nie było już dane sprawdzić. ;)
 

Oryginał z My New Roots.
CHLEB ZMIENIAJĄCY ŻYCIE (bez mąki)
/keksówka 20cm/
(wartość energetyczna porcji - nie liczyłam, ale w internecie znalazłam info, że kromka 45g = 169 kcal)

1 szklanka nasion (3/4 słonecznika, ¼ dyni),
¾ kubka orzechów (laskowych i migdałów - dałam słupki migdałowe),
½ szklanki siemienia lnianego,
½ szklanki żurawiny (można pominąć),
1,5 szklanki płatków owsianych górskich (dałam błyskawiczne + jęczmienne)
2 łyżki nasion chia (ja nie dałam),
4 kopiaste łyżki zmielonych nasion babki płesznik lub jajowatej (lub zmielone siemię lniane),
szczypta soli,
1 łyżka miodu syropu klonowego lub syropu z agawy,
3 łyżki oleju rzepakowego lub roztopionego oleju kokosowego,
1,5 szklanki wody

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać w dużej misce i odstawić na kilka godzin (co najmniej dwie) celem napęcznienia.
Następnie przełożyć do niedużej keksówki (dł. 20 cm) wysmarowanej masłem.
Piec w 180 stopniach przez 20 minut, po czym wyłożyć chleb z formy do góry dnem na blachę i piec kolejne 40 minut.
Chleb zostawić do całkowitego wystudzenia, inaczej będzie rozpadać się przy krojeniu. Najlepiej upiec go wieczorem i zostawić na noc do ostygnięcia.
Chlebek najlepiej kroi się ostrym, cienkim nożem.
 

poniedziałek, 13 maja 2013

Mini bezy z karmelizowanymi truskawkami

Co zrobić ze szklanką białek, które zostały po dobrej jajecznicy, robionej z przewagą żółtek?
Można np. te genialne PLACKI NA BIAŁKACH, no, chyba, że wypróbowaliście je już we wszystkich możliwych wariantach (chociaż, czy placki mogą się znudzić?). ;)

To może bezy?
Z chrupką skorupką, delikatnie pękająca pod zębami, skrywającą w sobie lepkie, piankowe wnętrze...
Dwa, bezowe blaty otulające budyniowo-śmietankowy krem, soczyście zalany słodyczą karmelizowanych truskawek.




Zamiast jednej bezy gigant - pięć mini bezików.
Niech nie zwiedzie Was jednak ich nazwa - to bezowe TORCIKI w pomniejszonej wersji.
Taka porcja zadowoli bowiem największego łasucha. :)


Zainspirowałam się (standardowo) przepisem z Kwestii Smaku, a że powoli rozpoczyna się nam sezon truskawkowy - do bez, zamiast pomarańczy, użyłam już pierwszych, polskich truskawek (15zł/kg, pozdrawiam!)

Mini bezy z karmelizowanymi truskawkami
/ok 10-12 pojedynczych bezików/
(wartość energetyczna jednej bezy z kremem i truskawkami - ok. 550 kcal)

Bezowe blaty:
150 ml białek (4 białka z jajek o rozmiarze M)
220 g cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka białego octu winnego lub ryżowego


Krem budyniowy:1/2 torebki budyniu, ugotowanego w połowie ilości (250 ml) mleka + 3 łyżki cukru
250 g mascarpone

Karmelizowane truskawki:
250 g truskawek
2 łyżki dżemu truskawkowego
1 łyżka miodu

Przygotowanie:
Bezy:

  • Piekarnik nagrzać do 120 stopni C (bez termoobiegu). Przygotować blaszkę i wyłożyć ją papierem do pieczenia. Do misy miksera wlać białka i ubić na pianę, niekoniecznie idealnie sztywną. Stopniowo dodawać cukier, po 1 łyżce, cały czas dokładnie i długo miksując po każdej dodanej porcji cukru. Nie zmniejszać ilości cukru, bo beza może się nie udać. Na koniec piana powinna być bardzo sztywna, gęsta i błyszcząca. Ubijać jeszcze przez około 3 minuty, aby piana się ustabilizowała. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną i ocet, ubijać jeszcze przez minutę. Delikatnie i niedokładnie przemieszać łyżką lub szpatułką ze skórką pomarańczową.
  • Pianę wyłożyć na papier formując 12 krążków, połowę krążków zrobić bardziej płaską (na spód) - o średnicy około 8 cm, połowę można uformować bardziej fantazyjnie - o średnicy około 7 cm. Wstawić do piekarnika i piec przez 25 minut w 120 stopniach C. Następnie zmniejszyć temperaturę do 100 stopni i piec bezy przez 45 minut. Po tym czasie bezy będą chrupiące z zewnątrz, na spodzie i po bokach, w samym środku pozostaną wilgotne, piankowe. Bezy można upiec 1-2 dni wcześniej.

Krem budyniowy:

  • Ugotować połowę paczki budyniu w połowie ilości mleka (250 ml) zgodnie z instrukcją na opakowaniu, dodając 3 łyżki cukru. Budyń ostudzić. Do zimnego budyniu dodać serek mascarpone i sok z pomarańczy, krótko zmiksować - tylko do połączenia się składników. Wstawić do lodówki do czasu przełożenia bezy.

Karmelizowane truskawki:

  • Truskawki umyć, pokroić na kawałki. Włożyć do garnka razem z dżemem truskawkowym i miodem. Wymieszać i gotować przez około 2 minuty aż powstanie gęsty syrop, a truskawki zmiękną (syrop zacznie się krystalizować, mocniej bulgotać przy brzegach garnka). Odstawić z ognia i ostudzić. 
Bezy przekładać kremem i karmelizowanymi truskawkami.

sobota, 11 maja 2013

Placuszki na białkach - bez tłuszczu, na jogurcie

Każdy z Was ma pewnie swój ulubiony i sprawdzony przepis na placki.
Taki, z którego korzysta, podmieniając tylko rodzaj mąki czy dodatki.
Ja (po przetestowaniu miliona plackowych przepisów) znalazłam swój ideał.

 

Placki na białkach, bez dodatku tłuszczu ( ni w cieście, ni na patelni!), na dowolnym jogurcie, maślance, kefirze lub nawet mleku.
Napchane po brzegi owocami - takimi, na jakie masz akurat ochotę.
No, chyba, że w lodówce masz rozmrożoną, wigilijną kutię...też się nada! :D
Bowiem do TYCH PLACUSZKÓW możesz 'wrzucić' wszystko, czego zapragniesz. ;)



Gruuuubaśne, puszyste, mega sycące i...niskokaloryczne!
Serio!
Oczywiście, jeśli nie wliczymy dodatków, ale ciii... ;)

Placuszki na białkach 
/1 porcja - 3 duże placki/
(wartość energetyczna 1 porcji, bez dodatków - ok. 300 kcal)
  • 50 g ulubionego jogurtu (lub kefiru/maślanki/mleka)
  • 1 białko
  • kilka kroplii aromatu waniliowego
  • 45 g dowolnej, ulubionej mąki
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 łyżka cukru/miodu/słodzik
  • ulubiony owoc, pokrojony w kostkę (u mnie banan, jabłko, pomarańcza i...kutia ;))
  • ew. cynamon czy coś tam
Jogurt wymieszaj rózgą z białkiem i aromatem. 
W drugiej misce wymieszaj mąkę z sodą, słodzikiem i ew. cynamonem.
Owoce pokrój w kostkę.
Do składników suchych dodaj mokre i wymieszaj razem(ciasto będzie dość gęste).
Dodaj pokrojone owoce i delikatnie, ale dokładnie wmieszaj je w ciasto.
Na mega rozgrzana, SUCHĄ patelnię, kładź łyżką ciasto, formując placuszki.
Smaż na średnim ogniu z dwóch stron, do ładnego zbrązowienia.
Podawaj z czym lubisz - ja lubię masę krówkową, co widać. :D



 


...nigdy nie sądziłam, że to przyznam, ale...tak, podoba mi się piosenka Honoraty. :D



piątek, 10 maja 2013

Szparagi w sosie serowym - kolacja szybka i prosta

Dobra - a teraz przyznać się, kto z Was nigdy NIE JADŁ szparagów?
Ok, może prościej - kto kiedykolwiek JADŁ? :D
Lubicie?
Kupujecie?
Jak przyrządzacie?
Po ucieczce z zajęć anatomii, poleciałam do hali targowej, żeby popatrzeć sobie na jedzenie kupić pęczek zielonych szparagów.
Oczywiście, 10 zł, to ja rozumiem, ale za kilogram.
Znalazłam takie za 8, a co tam, niech stracę.


sorry, za tę wagę, wyglądającą jak kibelek, w tle xD

Lubię komplikować sobie życie i gotować mega pracochłonne potrawy na trzy garnki i dwie patelnie.
Choć nie tym razem. ;)

Szybko, prosto, niebanalnie pysznie. W sam raz na kolację.
Przygotujcie szparagi, ulubiony ser i... 15 minut czasu. ;)

Szparagi w sosie serowym
/1 porcja/
(wartość energetyczna porcji - ok. 200 kcal)
  • ok. 8-10 szparagów
  • 25 g ulubionego sera pleśniowego lub żółtego (u mnie pleśniowy, Lazur)
  • łyżka śmietany (18-36%) lub serka mascarpone/kremowego serka
  • posiekana pietruszka
  • sól i pieprz (u mnie biały) do smaku
 Szparagi umyj i odłam ich zdrewniałe końcówki (same Ci się złamią pod palcami, wyczujesz to).
Obierz je do ok. 1/3 pozostałej długości. 
Do osolonej, wrzącej wody wsadź szparagi tak, by ich główki wystawały ponad powierzchnię.
Gotuj pod przykryciem ok. 15 minut, odcedź i przepłucz krótko zimną wodą.
Przygotuj sos. W rondelku wymieszaj pokrojony na kawałeczki ser i śmietanę/kremowy serek. Podgrzewaj na niewielkim ogniu, ciągle mieszając, aż się wszystko ładnie rozpuści i połączy
Szparagi przełóż na talerz, dopraw solą i pieprzem, polej sosem i posyp siekaną pietruszką.
Zjedz i potwierdź, że szparagi to dobra rzecz. :)



...a już jutro wpadnijcie na... ;) 

Akcja Kolacja

sobota, 27 kwietnia 2013

Kremówka z masą krówkową i solonymi orzeszkami ziemnymi - szybka i łatwa!

Nie przepadam za ciastami z kremem.
Odkąd pamiętam, nie lubiłam babcinych tortów (w których notabene była mistrzynią), nadmorskie gofry kupowałam jedynie z owocami i sosem (koniecznie karmelowym lub toffi!), a desery lodowe zawsze zamawiałam bez chmurki bitej śmietany.

Moja kuzynka uwielbia kremowe ciasta. Eklerki, w-z'ki, napoleonki, i te różne takie, których nazw nawet nie znam. 
Sama nie lubię - więc nie piekę, a że Ewa raz na pół roku przylatuje ze Szkocji do Polski...
...ubijam na sztywno śmietanę 36% i przekładam nią blaty francuskiego ciasta. ;)


Kremówka.
''Omamuniu, jakie to dobre!'' - wzdycham z zachwytem po pierwszym kęsie.
To naprawdę jest GENIALNE i zupełnie nie przesadzam.
Tak ROZPUSTNIE PYSZNEGO ciasta nie jadłam od WIEKÓW - w dodatku z kremem! :O
Wyobrażacie sobie najlepszą kremówkę na świecie, którą ktoś dodatkowo przełożył masą krówkową i solonymi orzeszkami ziemnymi. 
Na dodatek w ogóle się przy tym nie natrudził!

Brzmi jak marzenie?
Tak! 
Pyszne, słodkie, kremowe, uwodzicielskie...odpłyniecie, obiecuję. 
Nawet, jeśli nie lubicie ciast z kremem... ;)


 
Za ABSOLUTNIE BOSKI przepis dziękuję Domowym Wypiekom.

Kremówka z masą krówkową i solonymi orzeszkami ziemnymi
/blacha 20x30cm, ok. 16 porcji/
(wartość energetyczna 1 porcji - ok 350 kcal)


Składniki na blaty:
  • 2 płaty gotowego ciasta francuskiego (najlepiej robionego na maśle) każdy po ok. 320 g
Składniki na krem:

  • 500 ml śmietany kremówki (36% tłuszczu)
  • 250 g serka mascarpone
  • nasiona z jednej laski wanilii (można zastąpić łyżeczką pasty waniliowej lub 20 g cukru waniliowego)
  • 2 - 3 łyżki cukru pudru
Dodatkowo:

  • 1 puszka masy krówkowej (390g)
  • 100 g orzeszków ziemnych solonych

2 płaskie blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć na nie płaty ciasta francuskiego i ponakłówać widelcem. Pozostawić ciasto na blaszkach do uzyskania temperatury pokojowej. Piec w tempreturze 200 stopni około 20 - 30 minut do uzyskania złocistego koloru. W czasie pieczenia blatów ciasto będzie rosło i powstaną nierówności, które należy nakłówać co jakiś czas, aby ciasto nie było zbyt wyrośnięte. Upieczone balaty wyłożyć na kratkę i odstawić do wystygnięcia.


Głęboką blaszkę o wymiarach ok: 20 x 30 cm wyłożyć papierem. Każdy z upieczonych blatów przyciąć (najlepiej nożem z piłką) do wymiarów blaszki. Włożyć do niej pierwszy z blatów. 


Masę krówkową rozpuścić w kąpieli wodnej, w celu uzyskania bardziej płynnej konsystencji.  Rozłożyć ją równomiernie na pierwszym blacie. Należy to robić sprawnie, gdyż masa szybko gęstnieje. 


Orzeszki ziemne posiekać na mniejsze kawałki i posypać po masie krówkowej.

Śmietanę kremówkę ubić z ziarenkami wanilii. Pod koniec ubijania dodać cukier puder i dalej ubijać (nie ubijać kremówki zbyt długo, może się z niej oddzielić masło). Stopniowo dodawać serek mascarpone i wymieszać dokładnie łyżką. Gotowy krem rołożyć równomiernie na gotowym blacie z orzeszkami i masą krówkową. Przykryć drugim płatem ciasta (stroną nakłówaną widelcem do masy śmietankowej). Wstawić do lodówki na ok. 1h. Przed podaniem obficie oprószyć cukrem pudrem.


 

Czas na ciasto francuskie

wtorek, 23 kwietnia 2013

Ciastka owsiane Jeżyki - lepsze, niż ze sklepu!

Padło hasło ''Jak się spotkamy, to upiekę jakieś ciasteczka.'', więc przejrzałam wszystkie swoje
ciasteczkowe przepisy, które zapisywałam w zakładkach z myślą 'kiedyś to zrobię!'.
Dziwne, ale teraz nie wydawały mi się już tak atrakcyjne, jak wtedy.
Zupełnie przypadkiem, przeglądając różne blogi, trafiłam na TEN przepis.
Orzechy, płatki owsiane, masa krówkowa, czekolada i...wiedziałam, że muszę je zrobić. 
Nie kiedyś, nie potem - właśnie teraz! :)
Ciastka mają przypominać popularne, kupne Jeżyki.
To nie prawda.
Są lepsze. :)
Lepkie, lekko ciągnące, zaklejające usta niczym cukierek krówka.
Przyjemnie chrupią orzechowym miksem złożonym z pekanów, orzechów włoskich i ziemnych.
Dacie wiarę, że nie mają w sobie mąki, a jedynie zmielone płatki i orzechy?
I wcale nie są przesłodzone! W całym przepisie są tylko 4 łyżeczki cukru! 

W przepisie nie było rodzynek, ale przez to ciasteczka wydawały mi się mniej jeżykowe.
Po upieczeniu posypałam ciacha namoczonymi rodzynkami, które następnie polałam roztopioną, gorzką czekoladą.


Ciasteczka owsiane Jeżyki, z karmelem i orzechami
/ok. 30 ciasteczek/
(wartość energetyczna 1 ciastka - ok. 160 kcal)

Składniki:
  • 100g masła lub margaryny
  • 140g masy krówkowej
  • 2 żółtka
  • 160g płatków owsianych
  • 110g orzechów ziemnych solonych
  • 4 łyżeczki brązowego cukru
  • 100g orzeszków ziemnych
  • 50g pekanów
  • 50g orzechów włoskich
  • 260g masy krówkowej
  • 50g rodzynek (do posypania upieczonych ciastek)
  • czekolada do polania (opcjonalnie)
W misce mieszamy masło, 140g masy krówkowej, żółtka, zmielone płatki owsiane, zmielone 110g orzeszków ziemnych oraz cukier. Uzyskaną masę zawijamy w folię spożywczą i umieszczamy na 30 min w zamrażalniku. W międzyczasie na patelni podprażamy przez około 5minut posiekane orzechy ziemne, pekany i orzechy włoskie. Dodajemy 260g masy krówkowej i podgrzewamy mieszając aż do połączenia składników. Piekarnik rozgrzewamy do 165 stopni i w międzyczasie wyjmujemy z zamrażalnika masę. Z masy formujemy kulki, które obtaczamy w orzechach pomieszanych z karmelem, układamy na papierze do pieczenia, rozpłaszczamy łyżką i pieczemy w piekarniku przez 12 minut, a po tym czasie przez kolejne 2 minuty w włączonym termoobiegiem. Ciastka studzimy na kratce, po czym ewentualnie ozdabiamy namoczonymi rodzynkami i polewamy czekoladą.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...